Georgia Południowa i Sandwich Południowy to prawdziwe klejnoty. Te subantarktyczne wyspy są obdarzone bogatą historią, ogromnymi lodowcami i mnóstwem dzikiej przyrody. Od 1904 do 1965 roku w Grytviken działała stacja wielorybnicza. Była to pierwsza stacja na wyspie, działająca najdłużej i jedyna, którą można dziś zwiedzać.
Oprawienie wieloryba zajmowało zaledwie około 20 minut, jednak mieszkańcy wyspy mieli trudności z dotrzymaniem tempa statkom wielorybniczym. Do zatoki Grytviken potrafiło przypłynąć jednocześnie nawet czterdzieści osiem wielorybów, pokrywając jej wody szczątkami zwierząt. Aby utrzymać je na powierzchni, wielorybnicy pompowali w tusze sprężone powietrze.
Wskaźnik przestępczości w Grytviken był niski, a największym problemem na wyspie była nielegalna produkcja alkoholu, jednak więzienie najczęściej służyło jako zajazd dla odwiedzających ekspedycji.
W 1992 roku dom byłego kierownika stacji został przekształcony w Muzeum Georgii Południowej. Wchodząc do tego wspaniałego muzeum, warto spojrzeć w górę, aby nie przegapić wypchanych albatrosów szybujących pod sufitem. Jeśli nie jesteś naukowcem, jest to najbliższy kontakt, jaki kiedykolwiek będziesz mieć z tymi wspaniałymi stworzeniami.
Fascynujące eksponaty wypełniają muzeum, podkreślając dziką przyrodę i historię wysp. Sklep jest również pełen interesujących skarbów, w tym naszywek, pocztówek, książek, odzieży i zestawów slajdów.
Odrestaurowany Kościół Wielorybników w Grytviken to niesamowity przykład tradycyjnej architektury norweskiej. Pierwotnie zbudowany w Strommen, cały kościół został całkowicie rozebrany i wysłany do Grytviken w 1913 roku. Wewnątrz znajduje się poruszające miejsce pamięci Carla Antona Larsena, założyciela Grytviken, a zwiedzający mogą zwiedzać wyższe piętra i zadzwonić dwoma dzwonami.
Kino miejskie stało niegdyś obok kościoła, ale zostało zniszczone przez sztorm w 1994 roku. W 2002 roku usunięto pozostałości, a projektor i szyld znajdują się obecnie w zbiorach Muzeum Georgii Południowej.
Najważniejszym punktem pięknego cmentarza wielorybników jest grób sir Ernesta Shackletona, anglo-irlandzkiego odkrywcy, który zmarł w Grytviken w 1922 roku. Znany innym odkrywcom jako „szef”, Shackleton jest pochowany w tylnym lewym rogu cmentarza. Jego granitowy nagrobek jest wygrawerowany jego osobistym emblematem, dziewięcioramienną gwiazdą, oraz cytatem z Roberta Browninga, jednego z jego ulubionych poetów.
Sześćdziesiąt trzy inne groby otaczają Shackletona, w tym liczne groby XIX-wiecznych łowców fok. Większość należy do norweskich wielorybników, w tym tych, którzy zginęli w epidemii tyfusu w 1912 roku. Jeden z grobów zawiera szczątki żołnierza z Argentyny, który zginął podczas wojny o Falklandy.
Słonecznie żółte mniszki lekarskie pokrywają cmentarz. Nasiona zostały pierwotnie sprowadzone z Norwegii, aby zmarli wielorybnicy mogli zostać pochowani w miejscu połączonym z ich ojczyzną.
Zbocze wzgórza nad cmentarzem wieńczy krzyż upamiętniający Waltera Slossarczyka, niemieckiego odkrywcę, który w 1911 roku próbował sporządzić mapę Antarktydy. Podczas ekspedycji Slossarczyk odpłynął od statku Deutschland w łodzi wiosłowej i nigdy nie wrócił. Trzy dni później jego ciało znaleziono w pobliżu Grytviken.
Drugi krzyż, który wyznacza zbocze wzgórza, jest poświęcony 17 mężczyznom, którzy zginęli, gdy ich łódź rybacka zatonęła tuż u wybrzeży Grytviken w 1998 roku.
Obszar wokół Grytviken jest bogaty w życie zwierzęce. Płetwale zwyczajne pływają u wybrzeży, stada reniferów przemierzają lasy, a foki Weddella gromadzą się na górach lodowych w pobliżu wybrzeża. Rząd Georgii Południowej jest zaangażowany w utrzymanie naturalnego środowiska, które jest domem dla tych i innych stworzeń, i współpracuje z wieloma innymi departamentami ochrony przyrody, aby zapewnić ochronę naturalnych siedlisk.