Tętniące życiem i uderzające Paramaribo to miejsce, w którym ścierają się kultury holenderska i indyjska. W stolicy Surinamu kolonialne budynki otaczają trawiaste place, miejscowi sprzedają obrazy w cieniu ponurych holenderskich fortów, a gęsty aromat egzotycznych przypraw unosi się z indyjskich barów serwujących roti. Parbo, jak nazywają je miejscowi, to wieloetniczna uczta dla wszystkich zmysłów.
Zanurz się w kulturze stolicy na Central Market. To pełne zgiełku centrum handlowe jest najlepszym miejscem, aby doświadczyć wszystkich widoków, dźwięków, zapachów i smaków, jakie ma do zaoferowania Paramaribo. Położony nad brzegiem rzeki, rozległy targ jest w rzeczywistości podzielony na trzy odrębne części. Na targu Maroon miejscowi sprzedają towary ceremonialne i lecznicze, w tym osobliwe przedmioty, takie jak pióra, kości, małpy w klatkach i różne ziołowe lekarstwa. Targ indyjski i azjatycki jest niemal przepełniony pysznym jedzeniem, plastikowymi drobiazgami i lokalnym rękodziełem. Na targu rybnym można podziwiać widoki na rzekę, gdy każdego popołudnia rybacy wyładowują codzienny połów z kolorowych łodzi.
Centralny plac miasta jest przyjemny i malowniczy. W jego centrum znajduje się pomnik Pengela, legendarnego byłego premiera Surinamu. Plac otoczony jest okazałym Pałacem Prezydenckim, eleganckim przykładem XVIII-wiecznej architektury, ultranowoczesnym budynkiem banku oraz starzejącymi się biurami rządowymi. Tuż za Pałacem Prezydenckim znajduje się zacieniona przystań Palmentuin. Tam tropikalne ptaki zniżają lot z królewskich palm, a stado kapucynek zabawia odwiedzających.
Miejska rzymskokatolicka Katedra św. Piotra i Pawła jest jedną z największych drewnianych konstrukcji na świecie. Zbudowana w 1885 roku, budowla jest obecnie nieco nadwyrężona zębem czasu, ale zachwyca niezwykle ozdobnymi, rzeźbionymi detalami z drewna. Ze względu na prace konserwatorskie rusztowania wpływają na ogólny wygląd, ale katedra wciąż jest warta zobaczenia, zwłaszcza dla widoków z wież.
Okolice katedry są domem dla wielu innych wspaniałych przykładów miejsc kultu. Przy Keizerstraat holenderska synagoga izraelska i największy meczet na Karaibach stoją obok siebie w harmonii. Oba obiekty są warte odwiedzenia ze względu na swoją wartość historyczną i architektoniczną elegancję.
Paramaribo leży na zakolu rzeki Surinam, a okolica ta jest strzeżona przez Fort Zeelandia od ponad 300 lat. Zbudowany przez Francuzów, rozbudowany przez Brytyjczyków i ukończony przez Holendrów, dobrze odrestaurowany fort oferuje niezapomniane widoki na rzekę i jest ulubioną atrakcją miłośników historii.
Wewnątrz fortu znajduje się Stichting Surinaams Museum, które prezentuje wspaniałą kolekcję reliktów z epoki kolonialnej. Odwiedzający mogą również przejść się po pokojach urządzonych w dawnym stylu.
Odwiedzający zainteresowani monetami i banknotami uznają Muzeum Numizmatyczne za fascynujące. Mała, ale szczegółowa kolekcja obejmuje egzemplarze pochodzące jeszcze z czasów holenderskich, a jej główną atrakcją jest miedziana moneta z papugą z 1679 roku.
W mieście znajduje się wiele znakomitych restauracji, które odzwierciedlają zróżnicowaną populację Surinamu. Lokalna kuchnia to mieszanka międzynarodowych przysmaków z Indonezji, Afryki, Holandii, Portugalii, Izraela, Indii i Chin, a roti, makaron, smażony ryż i pom są podstawą menu. Papryczki Madame Jeanette często dodają smaku potrawom z kurczaka i warzyw, a orzeszki ziemne, maniok i fasola są również powszechne w surinamskich kuchniach.